Czy Polska dogoni najbogatsze Państwa bez zmian w kodeksie pracy?

W Polsce nadal obowiązuje kodeks pracy, który nie jest dostosowany do współczesnych wymagań. W Polsce to pracownik oraz związkowcy dyktują warunki pracodawcom, którzy nie mają wyjścia i muszą dostosowywać się do obowiązujących przepisów prawa. Wiele firm próbuje obchodzić przepisy i zatrudnia wyłącznie w oparciu o działalność gospodarczą. Wiele osób w Polsce pracuje na umowę zlecenie czy dzieło. W najbogatszych krajach świata w takich jak USA czy Japonia prawo pracy wygląda zupełnie inaczej i gdyby zechciano wprowadzić u nas podobne, to 90% społeczeństwa by się temu sprzeciwiła. Szybki rozwój gospodarczy jest w Polsce blokowany, jest przez prawo pracy, które wywodzi się jeszcze z czasów PRL. Możliwości, jakie posiada każda pracująca osoba na umowę o pracę, pozwalają jej na wydłużanie nieobecność w miejscu pracy przez długi czas. W Polsce wiele zwolnień lekarskich jest formą uzyskiwania dodatkowego urlopu. Przedsiębiorcy w Polsce nie są w żadnej sposób chronieni przed ewentualnymi nadużyciami ze strony pracowników. W Polsce pracownik może wiele i należy mu się dużo, a pracodawca nie może tak naprawdę nic. Rozwój polskiej przedsiębiorczości w Polsce uzależniony jest głównie od kodeksu pracy, który nie pozwala na stosowanie elastycznych form zatrudniania pracowników. Przestarzały kodeks pracy zmusza pracodawców do zatrudniania pracowników w formach, które są korzystne dla firmy. Mowa tutaj o pracy w oparciu o działalność gospodarczą czy na umowie zlecenie, która nie gwarantuje pracownikowi dosłownie nic. Niektórzy pracodawcy zatrudniają pracowników przez agencje pracy tymczasowej. Mając takie prawo pracy jak obecnie, dogonienie zachodnich sąsiadów może być bardzo trudne, a nawet niemożliwe. Im więcej przywilejów będzie otrzymywać pracownik, tym większa będzie rosła niechęć zachodnich firm do inwestowania w Polsce. Już dzisiaj brakuje rąk do pracy w wielu zawodach, a co by było, gdyby czas pracy skrócono do 7 godzin dziennie?

Kodeks pracy wywodzący się jeszcze z PRL skutecznie blokuje rozwój małych firm w Polsce, które nie mogą sobie pozwolić na zatrudnianie ludzi w oparciu o aktualne przepisy prawa pracy. W Polsce w dalszym ciągu rządzą związki zawodowe, które swoimi postulatami cofają kraj do PRL-u. Niestety mimo obecności Polski w Unii Europejskiej w tej kwestii nie zmienia się zupełni nic. W dalszym ciągu przyznaje się kolejne przywileje pracownikom, a odbiera pracodawcom, którym coraz trudniej w Polsce jest prowadzić biznesy. Mówienie o tym, że Polacy mogą pracować jeszcze krócej niż aktualnie, porównując się do najbardziej rozwiniętych krajów na świecie, jest błędne, ponieważ PKB Polski jest daleko w tyle za najbogatszymi krajami świata. Polska gospodarka wciąż się rozwija i zanim będzie można powiedzieć, że jest w pełni ustabilizowana minie jeszcze wiele lat. Rozwój Polskiej gospodarki uzależniony jest głównie od inwestycji zagranicznych. Najwięksi pracodawcy w Polsce to firmy zachodnie, które przeniosły np.: swoją produkcję do Polski lub uruchomiły centra dystrybucji, w których zatrudniają tysiące osób. Narzucając takim firmom kodeks pracy, wywodzący się z socjalizmu skutecznie odstraszamy potencjalnych inwestorów. W USA czy Japonii przedsiębiorcy mają dowolność w zatrudniany pracowników. W Polsce zatrudnienie musi odbywać się według sztywnych reguł, które zmuszają przedsiębiorców do kombinowania. Dorównywanie naszym zachodnim sąsiadom może być możliwe tyle, wtedy kiedy społeczeństwo da zgodę rządzącym za definitywne zakończenie w Polsce socjalizmu i wprowadzenia Polski na drogę kapitalizmu i pełnej wolności gospodarczej.

Presja w życiu – motywuje czy szkodzi?

Presja w życiu towarzyszy każdemu człowiekowi. Codzienność oraz dynamika zmian jak zachodzi w życiu człowieka na wielu płaszczyznach, zaczyna budować w człowieku presję. Presja ze strony czy to rodziny, czy pracodawcy na osiąganie coraz lepszych wyników sprawia, że człowiek, zamiast odczuwać motywację do działań, to czuje się coraz gorzej. Niemożność spełnienia oczekiwań, jakie ktoś ma w stosunku do naszej osoby, powodują, że człowiek zaczyna się cofać i przestaje rozwijać. Każdy człowiek rozwija się w swoim tempie, a przyśpieszenie pewnych procesów nie jest możliwe. Presja w życiu od zawsze towarzyszy każdemu bez znaczenia na wiek. W przypadku dzieci presja wywierana jest przez rówieśników, jak i otoczenie, która ma sprawić, że dziecko będzie lepsze od swoich rówieśników. Wywieranie presji na człowieka jest swego rodzaju wyścigiem szczurów, który ma na celu motywowanie człowieka do osiągania coraz wyższych celów. Presja jest czymś, co niszczy człowieka od środka i sprawia, że jego psychika nie funkcjonuje w taki sposób, jak powinna. Wywieranie presji wynika głównie z faktu sugerowania się tym, jak żyją i co osiągają inni ludzie. Nikt nie chce, aby ich dzieci umiały mniej od dzieci sąsiadów czy znajomych. We współczesnym świecie nikt nie chce pozostać w tyle, a chce być na samym przodzie. Wszystko tak naprawdę wynika z faktu, że niektórzy ludzie nie potrafią być sobą i nie wiedzą, co znaczy być indywidualistą. Dlatego też w Polsce nadal tak wiele osób ma problem z ukształtowaniem swojego życia w stabilny sposób. Młodzi ludzi kształtowani są przez swoich rodziców, jak i otoczenie według metod wywodzących się z poprzedniego systemu. Wychowanie wynikające z tamtego systemu, jak i metody nauczania jest kontynuowanie w czasach współczesnych, które diametralne się różnią. Wmawianie dzieciom oraz młodzieży, że jak nie będą się uczyć, to będą kopać rowy lub pracować w sklepie na kasie doprowadza do sytuacji, w której brakuje rąk do pracy w wielu dziedzinach gospodarczych.

W Polsce doszło do sytuacji, w której mamy coraz więcej osób z tytułem magistra, które nie mogą znaleźć pracy w zawodzie, ponieważ rynek nie nadąża z tworzeniem nowych miejsc pracy w danym zawodzie. Wielu rodziców, którzy nie osiągnęli w życiu tego, co chcieli osiągnąć, przenoszą swoje niespełnione ambicje na swoje dzieci, wywierając na nich presję, że powinni być lekarzami czy prawnikami. Powinni zrobić wszystko, aby do tego doszło, ponieważ ich przyszłość i dobrobyt zależą właśnie od tego. Czasami to, co robią młodzi ludzie w życiu, nie jest ich marzeniem, pragnieniem, a spełnieniem marzeń rodziców, którzy chcą, aby ich dzieci żyły na lepszym poziomie niż oni sami. Presja w życiu popycha młodych ludzi do niebezpiecznych używek, które stają się dla nich odskocznią od trudnej rzeczywistości. Duża presja i brak możliwości bycia sobą doprowadza człowieka do sytuacji, w której nic już go nie cieszy i nic nie motywuje do dalszego działania. Wypalenie takich osób jest dosyć częste i może doprowadzić do zaburzeń emocjonalnych. Presja w życiu po dłuższym czasie zaczyna szkodzić człowiekowi i sprawia, że staje się nieszczęśliwy. Ciągła pogoń za doskonałością wpływa negatywnie na umysł człowieka, który przestaje cieszyć się tym, co ma i tym, co do tej pory osiągnął, a zaczyna się martwić tym, czego nie może osiągnąć mimo wielu wysiłkom. Presja wynikająca z wymagań, jakie ktoś ma w stosunku do naszej osoby, potrafi niekiedy popchnąć nad do czynów, które są np.: niezgodne z prawem. Presja jest czymś, co sprawia, że człowiek przestaje być sobą, a zaczyna na siłę być kimś innym. Wchodzenie w nieswoją skórę od zawsze doprowadzało ludzi do sytuacji, w których mówili dość i zmieniali swoje życie.

Wątpliwości rozstrzygane na korzyść podatnika – czy będzie to kiedyś możliwe?

W Polsce aktualnie rację ma zawsze Urząd Skarbowy, a przedsiębiorcy muszą ją udowadniać przed sądem, jeśli uważają, że Urząd się myli. Zanim przedsiębiorca dojdzie prawdy, to czasami mija wiele lat, a przedsiębiorstwo przestaje istnieć. Czasami ma rację Urząd, a czasami przedsiębiorca. A ci w przypadku kiedy Urząd Skarbowy ma wątpliwości i nie jest w sposób jednoznaczny stwierdzić winy przedsiębiorcy? Obecnie wszelkie wątpliwości nie są rozstrzygane na korzyść przedsiębiorców. Urząd skarbowy, który zajmuje się ściągalnością podatków w Polsce i przekazywaniem ich do budżetu Państwa. Marzeniem większości przedsiębiorców w Polsce jest przepis nakazujący urzędnikom skarbowym rozstrzyganie wątpliwości na korzyść przedsiębiorcy. Co tak naprawdę blokuje Urzędy skarbowe przez rozstrzyganiem wątpliwości na korzyść podatnika? Zapewne kreatywność przedsiębiorców, którzy wykorzystywaliby przepisy, nawet jeśli nie mieliby racji. Tworzyliby sztucznie wiele wątpliwości, aby przyznano im rację. Skarb Państwa mógłby w ten sposób stracić wiele miliardów złotych rocznie, które pozwalają np.: na realizację programu 500+. Dzisiaj przedsiębiorcy, którzy uważają, że mają racje, muszą iść do sądu. Procesy z Urzędami Skarbowymi trwają dużo czasu i są kosztowne. Czasami, zanim przedsiębiorca doczeka się wyroku, to firma przestaje istnieć, a wszyscy pracownicy zostają zwolnieni z pracy. Przepychanki przedsiębiorców oraz urzędników trwają w Polsce od lat i nie widać końca tych sporów. Przedsiębiorcy prowadzą kreatywną księgowość, a urzędnicy nie mogą się z tym pogodzić, że przepisy pozwalają na takie zabiegi. Walka pomiędzy przedsiębiorcami a skarbówką trwa od zawsze i będzie trwała zawsze. Rzeczą normalną jest, że obywatel chce zapłacić jak najmniej podatków. Dlatego też niektórzy przedsiębiorcy tak mocno wykorzystują przepisy podatkowe, że zaczynają balansować na granicy prawa. Coś, co dla urzędnika jest jawnym złamaniem prawa dla przedsiębiorcy, jest tylko kreatywnym prowadzeniem księgowości.

Przepisy prawa podatkowe w Polsce tworzone są zawsze w taki sam sposób czy pozostawiają podatnikowi szerokie pole ich interpretacji i dopasowania do danej sytuacji. Wiele przepisów prawa podatkowego pozwala podatnikowi kombinować i stwarzać wiele wątpliwości. Mało który przepis w sposób jednoznaczny określa jego zastosowanie. Spory Sądowe pomiędzy urzędem Skarbowym a podatnikami wynikają głównie z wadliwych przepisów prawa podatkowego. Zamiast stworzyć ustawę, które mówi jednoznacznie, że należy zapłacić podatek od danej transakcji i nic więcej, to stwarza się milion możliwości obejścia takiego przepisu. Podatnik stara się wykorzystać maksymalnie na swoją korzyść przepisy, a Urząd Skarbowy nie mogąc pogodzić się z faktem, że przepisy są takie, a nie inne, podważają sposób ich zastosowania. Oczywiście nie zawsze oraz nie w każdym przypadku, lecz czasami tak się dzieje, zwłaszcza w przypadku dużych podmiotów gospodarczych, które generują wielomilionowe obroty. Niestety wątpliwości, jak i pojawiają się w niektórych sytuacjach, nie są rozstrzygane na korzyść podatnika, a na korzyść urzędów Skarbowych. Kto ma rację, rozstrzygają w Polsce Sądy, a na rozstrzygnięcia takich spraw czeka się nawet kilka lat. To czy doczekamy się rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, czy nie w dużej mierze może zależeć od konstrukcji przepisów prawa podatkowego, jakie będą w Polsce powstawać. Jeśli nadal będą stwarzały wiele możliwości kombinowania przez przedsiębiorców, to prędko nie doczekamy się, aby wątpliwości były rozstrzygane na korzyść podatnika.

4-dniowy tydzień pracy – czas na zmiany w Polskim systemie pracy?

Coraz więcej Państwa na świecie testuje krótszy czas, przekonując, że pracując 6 godzin dziennie, ma się takie same efekty, jakby pracowało się 8h dziennie. Świat się zmienia a w Polsce, nadal obowiązuje 8-godzinny dzień pracy, który sprawia, że jesteśmy narodem, który na tle europejskich Państwo pracuje dłużej. W Polsce coraz więcej firm decyduje się na 4-dniowy dzień pracy, lecz na razie firm takich jest około 700 i są to głównie firmy z branży IT czy produkcji. Coraz więcej krajów zaczyna się wyłamywać i testować rozwiązania krótszego czasu pracy niż 40-godzinnym. Wiele firm zwłaszcza z branży IT dochodzi do wniosku, że nie liczy się, ile pracownik czasu spędza w pracy, ale co w tym czasie robi i ile na tym zarabia firma. W Polsce przyjęło się, że 8 godzin pracy to normalny czas pracy. W zależności od tego, co robimy i o której rozpoczynamy pracę, nasze efektywność jest na różnym poziomie. Im później rozpoczynamy pracę i im dłużej pracujemy, tym bardziej jesteśmy niewydajni. Wiele osób potrafi wykonać dzienny plan np.: w 4 godziny i później bezczynnie siedzi. Cywilizowany świat zaczyna pomału dochodzić do wniosku, że nieważne ile jesteśmy w pracy, ważne ile jesteś z siebie w tym czasie dać. Firmy, które zdecydowały się, na 4-dniowy dzień pracy sprawdzają, jak to się przełoży na rozwój firmy. Czy pracownicy będą lepiej wykonywać swoją pracę i bardziej się będą do niej przykładać. Nie wiemy oczywiście jak wypadły takie testy, ale z pewnością pracownicy mają mniej czasu na rzeczy niepotrzebne, a więcej na pracę. Muszą wykonać swoją pracę w ciągu 4, a nie 5 dni, a więc bardziej się do niej przykładają. Nie ważne ile czasu spędzamy w pracy, ale ile realnie poświęcamy na pracę. Coraz większa liczba pracodawców dochodzi do wniosku, że nie potrzebuje w biurze pracownika, który nie pracuje, a czeka, kiedy upłynie 8h pracy. Dlatego też praca zdalna staje się czymś coraz bardziej powszechnym. Wiele firm zwłaszcza z branży informatycznej pozwala swoim pracownikom na pracę z domu, aby ich komfort pracy był jeszcze lepszy.
Dbałość o komfort umysłowy pozwala człowiekowi pracować na najwyższych obrotach. W Polsce wiele firm rozpoczyna pracę np.: od godziny 9 co jest godziną, która z góry skazuje pracownika na brak efektywności. O godzinie 17:00 mózg człowieka jest z góry skazany na niską efektywność. Dlatego też siedzenie w pracy do godziny 17 nie pozwala człowiekowi w ostatnich godzinach normalnie pracować. Osoba taka jest kompletnie bezużyteczna, a do pracy przychodzi po to, aby w niej posiedzieć i byle jak ją wykonać. Dlatego też mądrym rozwiązaniem był pomysł rozpoczynania pracy od godziny 7 rano. Przestawienie Polskiego systemu pracy na 4-dniowy byłoby bardzo korzystne z punktu widzenia pracowników i w niektórych branżach korzystne dla pracodawców, którzy zarabiają na twórczości swoich pracowników. Osobą zmęczoną nie napisze ciekawego tekstu czy nie zaprojektuje jakiegoś przedmiotu. Polska jako kraj, który coraz mocnej stawia na nowe technologie, potrzebuj wypoczętych pracowników z otwartymi głowami. Tydzień pracy kończący się w czwartek pozwala człowiekowi nabierać świeżości, jak i komfortu psychicznego. Znając mentalność Polskich pracodawców mało który zechce płacić pracownikowi tyle, co dotychczas za mniej godzin spędzonych w pracy. Zadowolony pracownik to wydajny pracownik i tak naprawdę im więcej pracujemy, tym gorzej wykonujemy swoją pracę. W pewnym momencie organizm odmawia współpracy i praca, zamiast cieszyć, to zaczyna męczyć. Zapewne wielu pracodawców skrytykowałoby taki pomysł, aby np.: na budowach ludzie pracowali krócej. Pracownik wypoczęty za pewnie wykonałby więcej pracy w ciągu 4 dni niż zmęczony w ciągu pięciu dni roboczych.

Czy samochody na prąd rzeczywiście oczyszczą środowisko?

Samochody elektryczne mają być rozwiązaniem na pogłębiające się problemy z coraz brudniejszym powietrzem. Zanieczyszczone środowisko sprawia, że dochodzi do coraz bardziej gwałtownych zjawisk atmosferycznych, które powodują wiele zniszczeń. Dzisiaj po ulicach wielu miast na świecie jeżdżą miliony samochodów zasilanych paliwami pochodzącymi z ropy. Im więcej samochodów na świecie tym większe zapotrzebowanie na paliwa. W Polsce na 1000 mieszkańców przypadka około 600 samochodów. Jest to dużo więcej niż w większości krajów Europy. Polska odnotowuje największy przyrost samochodów w Europie, co automatycznie przekłada się na jakość powietrza. W Polsce średnia wieku samochodu to 10 lat. Pojazdy te emitują ogromne ilości spalin, które wdychamy każdego dnia. Najbardziej zauważalne jest to w Warszawie czy w Krakowie gdzie zimą normy spalin w powietrzu przekraczają normę kilkanaście razy. Samochody elektryczne mają być sposobem na ratowanie ziemi przez zniszczeniem. Dalsze zaniechanie w tej sprawie mogłoby doprowadzić do poważnych konsekwencji. Zanim samochody elektryczne w Polsce na stałe zagoszczą na parkingach, to minie wiele lat. Mało kogo będzie stać na zakup samochodu elektrycznego, którego ceny są bardzo wysokie. Czyste powietrze w Warszawie czy Krakowie jest wynikiem pozwolenia ze strony władz na przywożenie do Polski złomu, który w krajach Europy Zachodniej nie mógłby już jeździć po ulicach. W Polsce nie ma żadnych norm co do emisji spalin, a samochód musi być jedynie sprawny technicznie. Brak produkcji samochodów spalinowych zmieni sytuację na Polskich drogach i z czasem będzie jeździć po nich coraz mnie samochodów, co sprawi, że przestaniemy być śmietnikiem Europy.
Mniej samochodów na ulicach będzie dużym uszczerbkiem dla Polskiej gospodarki, która generuje wysokie podatki z akcyzy na paliwa. Elektryczne samochody zmuszą samorządy do przesuwania środków na inwestycje komunikacyjne. W dużych miastach mniejsza liczba aut na ulicach, spowodują przepełnienie komunikacji miejskiej, która i tak pęka w szwach. Samochody elektryczne bez wątpienia sprawią, że zaczniemy żyć w czystszym Państwie. Nowe technologie z roku na rok sprawiają, że ludzie nie są już tak potrzebnie, jak jeszcze kilkanaście lat temu. Dzisiaj wiele czynności wykonują roboty lub inteligentne urządzenia. Czyste powietrze w Polsce dzięki samochodom elektrycznym może mieć swoją cenę w osłabieniu gospodarki coraz wyższymi cenami energii. Prąd w hurcie jest coraz droższy, co zaczyna sprawiać kłopoty dużym firmom i samorządom, które potrzebują jej coraz więcej. Samochody, które nie będą emitować szkodliwych spalin do atmosfery oraz energia ze źródeł odnawialnych to jedyny ratunek dla coraz bardziej zniszczonej ziemi. Rozwinięte kraje na świecie już dawno zrozumiały, że upieranie się przy swoich tezach, że nie ma żadnego globalnego ocieplenia, zaczynają inwestować w Elektro mobilność oraz odnawialne źródła energii. Połączenie jednego oraz drugiego zapewni ludzkości życie na czystej planecie w zgodzie z naturą. Zmiana samochodów spalinowych na elektryczne stanie się faktem w momencie, kiedy całkowicie zaprzestanie się produkcję samochodów spalinowych. W Polsce nie ma żadnych rodzimych producentów samochodów, co nie da nam wyboru i będziemy musieli się dostosować, przesiadając się do samochodów elektrycznych, na które będzie stać tylko nielicznych i samochód stanie się towarem luksusowym dla zamożnych osób.

Budowa wizerunku firmy – czy warto?

Wizerunek firmy, a więc to jak jesteśmy postrzegani przez ludzi oraz rynek ma duży wpływ na przyszły rozwój firmy. Wizerunek firmy można podzielić na postrzeganie firmy przez rynek, a także przez aktualnych oraz potencjalnych klientów. To właśnie aktualni klienci są ogniem, które ma największy wpływ na nasz wizerunek. Budowa wizerunku firmy to nic innego jak dbanie o każdy szczegół oraz jak najwyższą jakość świadczonych usług. To jak będziemy postrzegani przez potencjalnych klientów, zależy głównie od tego, jak funkcjonuje firma. Jeśli klient długo czeka, na odpowiedz. Reklamacje rozpatrywane są przez kilka tygodni i kontakt urywa się zaraz po podpisaniu umowy, to nie ma co liczyć na to, że firma będzie dobrze postrzegana przez ludzi. Wizerunek takiej firmy jest bardzo słaby i pokazuje, że właścicielom nie zależy na rozwoju takiej firmy. Budowa wizerunku firmy trwa zawsze kilka lat i nie jest to proces jednorazowy. Po stworzeniu odpowiedniego wizerunku należy robić wszystko, aby przez cały czas był na takim samym poziomie jak na początku. Jeśli firma posiada kiepski wizerunek spowodowany świadczeniem np.: niskiej jakości usług to żadna reklama nie odmieni tej sytuacji. Wizerunek firmy, a reklama to całkiem dwa inne tematy, które nie są ze sobą w żaden sposób powiązane. To jak ktoś postrzega daną firmę, ma duży wpływ na poziom sprzedaży. Firma posiadająca dobry wizerunek może liczyć na klientów z polecenia innych osób. Jeśli ktoś chętnie poleca naszą firmę, to znaczy, że faktycznie nasz wizerunek przekonuje do siebie potencjalnie zainteresowanych ludzi.

Osoby nieposiadające wiedzy na temat budowania wizerunku uważają, że wizerunek to stwarzanie pozorów, których nie da się sprawdzić, a czynią z firmy silną oraz dużą markę, która cieszy się dużym powodzeniem wśród klientów. Dość popularnym stwierdzeniem jest to, że budowanie pozytywnego wizerunku polega na włączaniu się do różnego rodzaju działań charytatywnych. Podobnie jest z nagrodami czy wyróżnieniami, za jakie przeważnie się płaci. Nie zmienią postrzegania firmy, jeśli mechanizmy jej funkcjonowania nie będą zadowalające dla klienta. Z wizerunkiem firmy jest podobnie jak z wizerunkiem człowieka. Człowieka ocenia się nie po tym, jak wygląda, ale po tym, jaki jest, czy można na niego liczyć, jaki jest dla swojej rodziny czy przyjaciół. Wizerunku człowieka nie buduje się poprzez zdobywanie nagród czy odznaczeń. To czy ktoś nam zaufa, czy też nie zależy od charakteru człowieka, który przekłada się na jego zaradność czy podejście do życia. Podobnie jest z wizerunkiem firmy, który wynika z tego, jak funkcjonuje firma, a nie z tego, czy ma wielkie biura w prestiżowych dzielnicach. Firmy, które swoimi działaniami wprowadzały klientów w błąd, nie mogą cieszyć się dobrym wizerunkiem, mimo że są np.: duże i znane. Na dobry wizerunek pracuje się latami, a głównym czynnikiem mającym na dobry wizerunek firmy jest jakość, która panuje w firmie. Praktycznie na każdej stronie www dowolnej firmy możemy przeczytać, że oferują usługi lub produkty najwyższej jakości, a obsługa klienta jest szybka i sprawna. Niestety dość często rzeczywistość okazuje się miażdżąca, ponieważ po drugiej stronie nie ma nikogo i długo musimy czekać, na odpowiedz. Telefon milczy, a jakość jest na bardzo niskim poziomie. Miejsca takie są z automatu omijane przez klientów dzięki negatywnemu wizerunkowi.

Czy pozycjonowanie stron www jest komukolwiek potrzebne?

Pozycjonowanie stron www to obecnie najtańsza i najskuteczniejsza forma reklamy, która pozwala docierać do szerokiego grona potencjalnych klientów. Niestety coraz częściej pozycjonowanie stron www traktowane jest przez niektóre firmy jako coś, co fajnie brzmi, lecz nie zawsze przynosi zakładany efekt. Jeśli coś, za co się płaci, nie przynosi efektów sprzedażowych, to po co z tego korzystać? To pytanie zadają sobie firmy, które nie do końca są zadowolone z osiąganych efektów. Pozycjonowanie stron www jest czymś, co jest potrzebne każdemu właścicielowi strony www. Jest to oczywiście proces, który wymaga pracy oraz odpowiedniego czasu. Aby stron www spełniała swoją funkcję, powinna być w jakiś sposób widoczna w Internecie. Jeśli stron www nie jest widoczna, to w ogóle nie jest potrzebna. Strona www, o której nikt nie wie, jest jak zakład fryzjerski, o którym wiedzą tylko osoby mieszkające lub przebywające w pobliżu. Osoby, które pozycjonują swoją stronę www dość często, nie osiągają takiego ruchu, jak im obiecywano. Mało kto wypełnia formularz na stronie, co przekłada się na brak klientów. Firma taka rezygnuje z usługi i wyrabia sobie na jej temat negatywne zdanie. Biorąc pod uwagę, że większość ludzi szuka produktów lub usług w Internecie, to brak obecności w wyszukiwarce Google skazuje firmę na niepowodzenie. Niestety pozycjonowanie stron www niektórym ludziom kojarzy się z szybkim efektem i możliwością pozyskania wielu klientów w szybki sposób. Niestety nie wygląda to tak różowo z racji tego, że pozycjonowanie jest taką samą reklamą jak bilbord czy reklama w telewizji. To, że jesteśmy widoczni na bilbordzie i każdego dnia naszą reklamę widzi kilka tysięcy ludzi, to nie znaczy, że każdy z nich skorzysta.

Pozycjonowanie pozwala na odnalezienie naszej firmy w Internecie w momencie, kiedy ktoś szuka usługi lub produktu. Bez pozycjonowania swojej strony www nie ma większych możliwości pokazania się szerszej grupie odbiorców bez ponoszenia wysokich kosztów. Można oczywiście korzystać z wielu innych form reklamy Internetowej, lecz nie są już tak tanie, jak pozycjonowanie. Kampanie linków sponsorowanych Adwords przynoszą najszybszy efekt, lecz chwilowy. Po wyczerpaniu budżetu ślad po naszej stronie zanika całkowicie. Aby pokazać się znowu, należy posiadać budżet. Adwords jest bardzo dobrą formą reklamy dla firm, które posiadają produkt lub usługi typowo sezonowe. Pozycjonowanie stron www pozwala dotrzeć np.: do 50 tys. użytkowników Internetu miesięcznie, płacąc za to miesięcznie np.: 1000zł miesięcznie. Za taką kwotę nie ma większych szans, aby wykupić bilbord czy reklamę na telebimie np.: w Warszawie lub Wrocławiu. Pozycjonowanie wykonane w sposób prawidłowy pozwala zbudować pozycję strony www, która będzie przez kilka lub kilkanaście miesięcy stabilna. Pozycjonowanie bez pomysłu oraz odpowiednich miejsc, gdzie można zamieścić wartościowy link, nie daje trwałych efektów. Przykładem mogą być działania firmy polegające na szybkim szukaniu miejsc do linkowania lub kupowaniu linków w momencie, kiedy pojawia się klient. Linki takie są słabe, dodawane są w miejsca, których nikt nie odwiedza lub bardzo szybko znikają z sieci. Pozycjonowanie takie może faktycznie nie przynieść założonego celu. Pozycjonowanie stron www jest usługą, która sprawdza się tylko wtedy kiedy wykonywana jest przez profesjonalistów, a nie osoby, które chcą zarobić szybkie i łatwe pieniądze, nie mają wiedzy oraz doświadczenia.

Czy na Bitcoinie można jeszcze zarobić?

Obserwując kurs Bitcoina, można zauważyć, że od czasu pęknięcie bańki spekulacyjnej kurs sztywno trzyma się na stałym poziomie i pomału zaczyna staczać się w dół. Po niewielkim odbiciu nie ma już śladu. Inwestorzy, którzy ulokowali pieniądze w krypto walutach, nie mogą spać spokojnie. Mimo że krypto waluty są czymś nowym i jeszcze nieznanym dużej części społeczeństwa, to znajdują się już osoby, które zaczynają psuć rynek, oferują genialne inwestycje ze stopa zwrotu na poziomie 100%. Firmy takie próbują wykorzystać wysokie zainteresowanie tematem i dobrze na tym zarobić. Niestety przedsięwzięcia takie nie pozwalają branży rozwinąć się na dobre. Nie wpływa to na zainteresowanie krypto walutami, a wręcz przeciwnie zniechęca ludzi do tematu. Bitcoin miał być cyfrową walutą, która będzie wyjątkowa i jedyna. Wielu ekspertów uważało, że zmieni świat na lepsze i doprowadzi i będzie szansą dla wielu biednych Państw na rozwój. Rzeczywistość okazała się zupełni inna i Bitcoin stał się okazją do szybkiego pomnażania pieniędzy. Mało kto kupował Bitcoina z myślą o lokacie swoich pieniędzy. Najbardziej popularna cyfrowa waluta okazała się spekulacyjna, co sprawia, że poważni inwestorzy dysponujący dużym kapitałem nie chcą inwestować swoich pieniędzy w tego typu przedsięwzięcia. Brak regulacji rynkowych oraz jakichkolwiek czynników ekonomicznych, na podstawie których można by było szacować wartość, to kolejny element, który skutecznie odstrasza poważny biznes. To czy na bitcoinie da się jeszcze zarobić i jakich wzrostów można się spodziewać, jest zagadką. Nie istnieją żadne instrumenty, które umożliwiłyby prognozowanie kursu w przyszłości.

Wartość walut cyfrowych zależna jest od nastrojów, jakie panują wśród inwestorów, a nie na podstawie jakichkolwiek sygnałów z gospodarki. Reakcje o kupnie lub sprzedaży uzależnione są od ilości pozytywnych bądź negatywnych informacji, jakie pojawiają się w mediach. Jeśli niewiele się pisze o Bitcoinie, to część osób może uznać, że temat przestaje być atrakcyjny pod względem inwestycyjnym i nie ma, warto kupować. Stabilność krypto walut a w szczególności Bitcoina zapewniłyby regulacje prawne. Brak konkretnych rozwiązań prawnych sprawił, że na rynku zapanował chaos. Nikt nie wie jak rozliczać zyski uzyskiwanie z krypto walut, a banki wypowiadają umowy na prowadzenie kont bankowym, jeśli widzą, że wpływy pochodzą z handlu krypto walutami. Duże problemy mają także giełdy krypto walut. Największym hamulcem wzrostów są ostrzeżenia Komisji Nadzoru Finansowego, która przestrzega przed inwestowaniem w krypto waluty, ponieważ firmy, które oferują takie inwestycje, to piramidy finansowe. Wiele spektakularnych upadków firm, które oferowały możliwość stopy zwrotu na wysokim poziomie, nauczyły ludzie, że warto słuchać KNF. Istotnym problemem jest także brak debaty między narodowej nad próbą stworzenie międzynarodowych regulacji, które zapanowałyby na międzynarodowym chaosie polegającym na wielu różnych regulacjach prawnych lub ich braku. Tak naprawdę nie wiadomo jak podchodzić do tematu inwestowania w krypto waluty i jaką przyszłość je czeka. Do czasów prowadzenia jakichkolwiek regulacji prawnych zapewne kurs będzie dynamicznie się zmieniał i wzbudzał wiele wątpliwości czy warto inwestować w Bitcoiny, czy też nie.

Pomoc socjalna państwa, a wychodzenie z ubóstwa

Pomoc socjalna z definicji jest to coś, co ma pomóc człowiekowi wyjść z biedy i poprawić swoją sytuację życiową. W Niemczech czy w Wielkiej Brytanii udzielana jest osobom, które z różnych powodów nie mogą pracować lub ich dochody nie pozwalają na utrzymanie np.: wielodzietnej rodziny. W rozwiniętych krajach Unii Europejskiej, a teraz aktualnie i w Polsce koronnym świadczeniem socjalnym jest świadczenie na posiadane dzieci. W Polsce przyznawane jest ono na drugie i kolejne dziecko w rodzinie. Na pierwsze przyznawane jest tylko wtedy kiedy dochód rodziny nie przekracza wskazanej w ustawie kwoty. Niestety w wielu Państwach, które pomoc socjalna mają na wysokim poziomie, jest to nadużywane i wykorzystywane do tworzenia nowego stylu życia. Zamiast pracować i poprawiać swoją sytuację życiową, niektórzy dochodzą do wniosku, że więcej dostają od Państwa, niż są w stanie samodzielnie zarobić. Jest to nadużywane przeważnie przez osoby mieszkające w małych miejscowościach, gdzie wynagrodzenia są niższe niż w największych miastach. Osoby takie pobierają latami pomoc od Państwa, a w tym czasie nie wykazują się żadną aktywnością zawodową. Pomoc socjalna w pierwotnym założeniu ma pomóc ludziom w czasie kiedy np.: tracą pracę i poszukują kolejnej. Ma być szansą na wyjście z ubóstwa np.: osób długotrwałych bezrobotni, które nie są w stanie bez pomocy podnieść się i zacząć wychodzić na prostą. W niektórych krajach Unii Europejskiej zaczynają się toczyć debaty na temat słuszności pomocy socjalnej dla osób, które uczyniły z niej sposób na życie. Sytuacja takich osób, mimo że pobierają świadczenia socjalne od lat, jest taka sama i gdyby Państwo przestało ją wypłacać, to znaleźliby się w punkcie wyjścia.

Rządzący dochodzą do coraz częstszych wniosków, że nie można traktować pomocy socjalnej jako stałego świadczenia na wzór emerytury. Pomoc socjalna ze strony Państwa nie może być traktowana jako możliwość uzyskiwania stałego źródła dochodu przez osoby, które z różnych powodów nie chcą podjąć pracy zarobkowej. W Polsce pomoc socjalna w roku na rok jest na coraz wyższym poziomie. Ostatni prezent dla rodziców w postaci 500+ pozwolił wyjść z ubóstwa wielu rodzinom, które ledwo wiązały koniec z końcem. Nie prowadzi się aktualnie statystyk, które mierzyłyby jaki wpływ na wychodzenie z ubóstwa ma ten program. Wiele osób niestety, ale traktuje go jako ekstra kasę od Państwa i nie zwiększa swojej aktywności zawodowej. Największym problemem pomocy socjalnej nie jest to, że finansowana jest przez pracującą część społeczeństwa, ale to, że nie spełnia swojej funkcji. Ubóstwo znika tylko wtedy kiedy wypłacane są pieniądze. Zaprzestanie wypłacania pieniędzy wiązałoby się z powrotem do ubóstwa. Branie całkowitej odpowiedzialności przez Państwo za obywateli wyrządza w finale im większą krzywdę niż pożytek. Uświadamianie kogokolwiek w przekonaniu, że co miesiąc przez całe życie będzie otrzymywał pieniądze, sprawia, że osoba taka czuje się na tyle pewnie, że przestaje myśleć o przyszłości i rozwoju swojej osoby. Ludzie pobierający świadczenia socjalne przez długi czas niechętnie dokształcają się czy powiększają swoją wiedzę w wyuczonym zawodzie. Zjawisko takie jest niepokojące z punktu widzenia skuteczności programów socjalnych kierowanych do społeczeństwa.

Zwiększanie liczby uczestników mistrzostw świata w piłce nożnej, a jakość rozgrywek

W 2018 roku w mistrzostwach świata grają 32 reprezentacje narodowe. W 2026 roku liczna drużyn na wzrosnąć do 48 co będzie oznaczać, że będzie więcej wolnych miejsc niż dotychczas. Określona liczba drużyn, które mogą grać na mistrzostwach świata, miała na celu stworzenie widowiska przez najmocniejsze w danym momencie drużyny na świecie. W eliminacjach o tym, czy ktoś zagra, czy nie zagra w mistrzostwach, bardzo często decydowała różnica zdobytych bramek czy punktów. Piękno mistrzostw świata polega głównie na rywalizacji najlepszych reprezentacji z całego świata. Im mniej drużyn tym na wyższym poziomie rywalizacja, ponieważ mogą grać tylko najlepsi z najlepszych. Zwiększanie liczby uczestników mundialu do 48 reprezentacji jest odbieraniem rangi imprezie. Reprezentacje, które nie reprezentują odpowiednio wysokiego poziomu, ponoszą wysokie porażki, pokazując, że nie ma dla nich miejsca na takiej imprezie jak mistrzostwa świata. Zwiększenie liczby uczestników przyszłych jest głównie zabiegiem marketingowym, który ma zachęcić kolejne kraje do promowani piłki nożnej. Już dzisiaj nie ma praktycznie kandydatów do organizacji mistrzostw świat w piłce nożnej z racji na koszty, jakie trzeba ponieść na budowę stadionów czy infrastruktury. Mieszkańcy państw, które nie kwalifikują się do mundialu, nie często decydują się na wyjazd na mundial czy na oglądanie go przed telewizorem. Być może dlatego, aby promować piłkę nożną w każdym zakątku świata, a nie tylko w najbardziej rozwiniętych państwach globu. W mistrzostwach świata od lat grają praktycznie te same Państwa i dzielą się między sobą trofeami.

Podobnie jest np.: w rozgrywkach klubowych typu liga mistrzów. Od lat rozgrywki prowadzone są między tymi samymi klubami, które dysponują największymi budżetami. Zwiększenie liczby uczestników mistrzostw świta może doprowadzić do sytuacji, w której uczestnikami będą zespoły bardzo słabe i z racji na swój poziom szybko zakończą swoje rozgrywki. Ranga ligi mistrzów polega na tym, że grają najlepsi z najlepszych, co chętnie jest oglądane przez ludzi. W przypadku mistrzostw świata duża liczba drużyn, że większość meczów będzie nieciekawa i na bardzo niskim poziomie, co może wywołać odwrotny skutek. Nie będzie padało wiele bramek, a najlepsze drużyny będą wygrywały dużą różnicą goli. Widowiska takie staną się nieatrakcyjne dla wielu ludzi, którzy niecierpliwie czekają na kolejny mundial. Zwiększenie liczby uczestników mundialu w 2026 roku pokazuje, że piłka nożna nie jest już tak popularna, jak kilkanaście lat temu. Dominacja tych samych reprezentacji czy klubów sprawia, że grono kibiców, którzy kupują bilety na mecze lub oglądają je w telewizji, jest ściśle określona, a to nie pozwala na tak szybki rozwój, jak zakładano. Coraz wyższe koszty organizacji mundiali sprawia, że w krajach, w których piłka nożna nie jest popularna, a reprezentacja nie odnosi sukcesów, zainteresowanie organizacją jest praktycznie żadne. Jeśli będzie możliwość zagrania słabszych drużyn z państw, które gospodarczo stoją na dobrym poziomie, to może być szanse, że postanowią zorganizować mundial u siebie. Zwiększając popularność piłki nożnej w krajach, które do tej pory nie miały szans na uczestnictwo w tak wielkiej imprezie piłkarskiej, przyciąga się nowych kibiców.