Czym jest pinatex?

Pinatex jest to materiał wykonany z liści ananasa. Wykorzystywany jest do produkcji torebek, butów oraz etui na iPady. Posiada bardzo dobre właściwości wytrzymałościowe i jest delikatna jak prawdziwa skóra.
Odkryty został przez Hiszpankę Carmen Hijosę, która w latach 90 pracowała na Filipinach jako konsultantka w przemyśle skórzanym. Jakość produkowanych tam rzeczy nie zachwycały Carmen, dlatego zaczęła szukać lepszych rozwiązań, które spełniłyby jej oczekiwania. Jej uwagę przyciągnęła „Barong Tagalog” czyli koszula wykonana z włókien ananasa. Materiał był bardzo mocny i bardzo dobry jakościowo. Wtedy u Carmen zrodził się pomysł by udoskonalić metodę pozyskiwania tkaniny z włókien ananasa. Po wielu próbach i ciężkiej pracy, cel został osiągnięty i Hijosa stworzyła materiał swoich marzeń. W ten sposób powstał pinatex i firma Ananas Anam produkująca dodatki.
Pinatex pozyskiwany z ananasa, lecz nie z owocu a z liści, które po zbiorach gniją na ziemi. Do produkcji nie potrzeba dodatkowej wody, nawozów i pracy ludzi. Jest to produkt ekologiczny, którego dodatkowym atutem jest to, że podczas procesu produkcji otrzymywany jest produkt uboczny czym jest biomasa. Biomasa z powodzeniem może być wykorzystywana przez rolników jako nawóz organiczny. Pinatex stał się bardzo modny, gdyż oprócz jego wytrzymałości oraz lekkości można go farbować w dowolnym kolorze, ozdabiać wzorami, a także nadawać mu różnego rodzaju kształty.
Pinatex jest świetnym ekologicznym zamiennikiem skóry zwierzęcej. Firma wychodząca naprzeciw obecnie panującym trendom z jednej strony ekologia z drugiej luksus ma ogromne szanse na odniesienie sukcesu.

Żona zabiera mi całą wypłatę, a swoją odkłada

Uzależnienie finansowe to w dzisiejszych czasach coraz bardzo poważniejszy problem, który z powodzeniem porównuje się do uzależnienia od alkoholu czy papierosów. Problem uzależnienia finansowego zaczyna być coraz bardziej zauważalny i pokazuje, że niektórzy ludzie zrobią wiele, aby na siłę spełniać oczekiwania drugiej strony. Uzależnienie trwania związku małżeńskiego za cenę takich ustępstw staje się poważnym problemem. Osoby uzależnione swoją frustrację wynikającą z życia w takim związku wyładowują na innych osobach. W wielu związkach coraz częściej dochodzi do sytuacji, w której małżonkowie są razem, ale nie finansowo. W sieci można znaleźć wiele wpisów pokazujących skalę tej patologii. Zdarzają się wpisy, w których kobieta pyta, czy może wpłacić na konto pieniądze, które odkładała bez wiedzy męża. Silne zakorzenienie w świadomości społecznej, że to mąż ma być głową rodziny, doprowadziło do zniewolenia ekonomicznego. Dopóki dajesz całą pensję, to jest tak, jak powinno, jeśli wymagasz od drugiej strony, aby również angażowała się w związku finansowo. Brak zaangażowania finansowego w związku przez obie strony doprowadza do jednostronnego uzależnienia. Taką sytuacją może być odmowa przekazania części oszczędności kobiety na pilny zakup. Uzależnienie finansowe w związku jest niestety bagatelizowane, a uzależnione osoby nie mają siły, aby to przerwać i naprowadzić swój związek na właściwy tor. Relacje oparte na uzależnieniu finansowym są toksyczne i mają negatywny wpływ na człowieka. Początki takiego uzależnienia zaczynają się w momencie, kiedy uzależniona strona wychodzi z inicjatywą, że będzie za wszystko płacić. Mężczyźni w ten sposób chcą pokazać kobiecie, że są osobami, na które można zawsze liczyć. Wielu mężczyzn zwyczajnie boi się porozmawiać z żoną na ten temat i jasno określić swoje oczekiwania przed strachem, że kobieta odejdzie.
Żona zabiera mi całą wypłatę, a swoją odkłada to słowa, które padają coraz częściej. Wielu mężczyzn przekazuje swojej żonie całe wynagrodzenia lub część na utrzymanie domu. Życie w dzisiejszych czasach z jednej pensji jest bardzo trudne, jeśli jedna ze stron odkłada swoje pieniądze. W rodzinach takich bardzo często występują kłótni na tle finansowym czy konflikty, które czasami kończą się rozpadem związki. Facet odchodzi z niczym, a kobieta z oszczędnościami, które gromadziła. Być może istnieją możliwości prawne, aby uzyskać połowę takiej kwoty, lecz tylko wtedy kiedy będzie istniała możliwości ustalenia miejsca ich pobytu. Część kobiet gromadzi oszczędności w gotówce, nie wpłacając ich na konto bankowe, co jest największym problemem w ewentualnym procesie podziału. Walka z uzależnieniem finansowym jest równie trudna, jak w przypadku uzależnienia od używek. Wymaga czasu, jak i zaangażowania uzależnionej osoby. Osobne konta, do których druga strona nie ma dostępu i nie może sprawdzić, ile ma pieniędzy na koncie, doprowadzają do wielu sprzeczek małżeńskich. Dochodzi do awantur, że ktoś wydaje więcej, a ktoś mniej. Częstą przyczyną uzależnienia finansowego jest traktowanie męża czy żony jako kogoś obcego, a nie jak członka rodziny. Elementem, który również ma wpływ na uzależnienia finansowego, jest egoizm i brak umiejętności dzielenia się tym, co się posiada. Brak wspólnoty finansowej w małżeństwie pokazuje, jak obco traktuje się swojego partnera czy partnerkę. Wiele uzależnionych osób tłumaczy to sobie w taki sposób, że wiele osób tak ma i trzeba z tym jakoś żyć. Uzależnienie finansowe w związku to problem złożony, który wymaga analizy, jak i podjęcia odpowiednich kroków, które to zmienią.

Czy wigilia powinna być dniem wolnym od pracy?

Wigilia to czas rodzinnych spotkań, rozmów z najbliższymi oraz obdarowywania się prezentami. W religii katolickiej to czas oczekiwania na narodziny mesjasza. Jest to najważniejsze święto dla katolików. Wiele osób w Polsce pracuje lub uczy się z dala od miejsca zameldowania. W dobie dużego bezrobocia w małych miejscowościach coraz więcej osób decyduje się na podejmowanie pracy w miejscu gdzie ona jest. Czasami jest to nawet na drugim końcu Polski. Osoby pracujące w Wigilię muszą brać urlop aby móc wcześniej pojechać do domu. W Polsce jest to poważny problem, który uniemożliwia przygotowania kolacji wigilijnej w spokoju i skupieniu. Wiele osób przygotowuje wieczerzę wigilijną na ostatnią chwilę w pełnym biegu. Wigilia wypadająca w dzień pracujący utrudnia wspólne spędzanie tego święta wielu ludziom. Dzisiaj wigilia nie jest dnie wolnym od pracy. Co jakiś czas pojawiają się w mediach informacje, że wigilia powinna być dniem wolnym od pracy. Niestety, póki co Polski nie stać na kolejny, wolny dzień i nie ma co liczyć na wolną wigilię. Podobnie jest z Wielkim Piątkiem, który w niektórych krajach jest dniem wolnym od pracy, a w Polsce jest to dzień pracujący. Wiele wierzących osób w Polsce uważa, że wigilia powinna być dniem wolnym od pracy, aby móc spokojnie i w ciszy przygotować się do świąt. W ostatnim czasie posłowie zaproponowali aby wigilia jak i Wielki Piątek były dniami wolnymi od pracy. Zapewne pracodawcy nie zgodzą się na kolejne dwa dni przestoju ich firm. Społeczeństwo zapewne nie pogardzi kolejnymi wolnymi dniami od pracy, lecz jest to mało realne aby tak się stało. Już dzisiaj pracodawcy narzekają, że pracownicy często chorują i maksymalnie wykorzystują urlopy. Do tego dochodzą dni wolne ustawowo, które sprawiają, że Polacy mają wiele wolnych dni od pracy.
Średni czas spędzony przez osobę pracującą na zwolnieniu lekarskim to 14 dni do tego dochodzi 26 dni urlopu plus 13 ustawowo wolnych dni. Czy dodawanie kolejnych wolne dni nie spowolniłyby rozwoju Polskiej gospodarki? Socjalistyczne podejście do systemu pracy w Polsce sprawia, że stajemy się społeczeństwem, które narzeka na niskie zarobki czy złe warunki pracy, a jednocześnie nie chce zrobić nic aby to się zmieniło. W Polsce od 30 lat wszystko wygląda tak samo, czyli kolejne rządy mają kombinować, jak to zrobić aby pracować jak najmniej, płacić niskie podatki, a jednocześnie dużo zarabiać. Stworzenie takiego mechanizmu jest niemożliwe, lecz społeczeństwa to zbytnio nie obchodzi. W kraju, w którym ma się 26 dni urlopu dodatkowy dzień z pewnością spowolnił by Polską gospodarkę. Po ostatnich podwyżkach dla wielu grup zawodowych w Polsce musimy pracować jeszcze ciężej, aby gospodarka mogła utrzymać się na powierzchni. Biorąc pod uwagę, że wprowadzono w Polsce zakaz handlu to wolna wigilia mogłaby całkowicie położyć gospodarkę na kolana. Poziom inwestycji publicznych w Polsce jest na niewielkim poziomie, ponieważ pieniądze są zwyczajnie rozdawane. Rozdawnictwo, jakie aktualnie występuje jest największe w historii wolnej Polski. Jeszcze żaden rząd nie rozdawał tak pieniędzy, jak aktualny. Niestety zahamowało to inwestycje publiczne, które w połączeniu z prywatnymi były mocnym motorem napędowym w Polsce. Polska nie może sobie już pozwolić na kolejne wolne dni od pracy, co jest zrozumiałe w kontekście coraz większych wydatków budżetu Państwa. Wolna wigilia byłaby możliwa jedynie, wtedy kiedy Polska gospodarka opierałaby się na zasadach kapitalizmu, a nie socjalizmu, który małymi krokami zaczyna powracać do naszego kraju.

Jak będzie wyglądało SEO w 2019 roku?

Dużymi krokami zbliża się koniec roku i jak zawsze przy tej okazji pojawia się w sieci wiele publikacji na temat przyszłorocznych trendów w branży. Czytają artykuły zamieszczane na firmowych blogach firm z branży, można zauważyć, że treść jest podobna i porusza takie same wątki. Wygląda to trochę tak jak powielenie tych samych tez, które ktoś odważył się opublikować. Według wielu artykułów w SEO w 2019 roku nie zmieni się nic, ponieważ będzie liczyło się to samo co w 2018 roku, czyli mocne treści, szybkość strony, mobilność, wyszukiwanie głosowe, fragmenty rozszerzone oraz linkowanie. Czy rzeczywiście w SEO nic się nie zmienia i rok 2019 będzie kolejnym rokiem pozbawionym zmian? Otóż rok 2018 był rokiem wielu zmian jak i powrotów do początków pozycjonowania. Świat SEO w 2017 i 2018 roku kręcił się wokół udowadniania, że linkowanie nie ma już swoje mocy, a strony pozycjonuje się za pomocą treści oraz dobrej optymalizacji. Linkowanie było spychane na boczny tor z racji na wysokie koszty, jakie należy w tym celu ponosić. Niestety budowanie stron zapleczowych i inwestowanie w ich utrzymanie oraz rozwój w dalszym ciągu w branży SEO jest na dalekiej pozycji na liście priorytetów. Jeden z najważniejszych elementów, jakim jest linkowanie, traktowany jest jako coś, co można załatwić od ręki, co jest mylne. Rok 2019 w SEO będzie rokiem, poszukiwania możliwości linkowania stron www z wartościowych miejsc. Rok 2019 będzie czasem, w którym firmy będą chciały pozyskać jak najlepszych specjalistów z tej dziedziny. Coraz większe utrudnienia ze strony Google wymagają od specjalistów ciągłego pogłębiania wiedzy jak i spędzania wielu godzin nad testowaniem nowych metod. Praca specjalisty SEO w 2019 roku nie będzie już pracą typowo etatową a pracą wymagającą od specjalistów pracy ponad 8h dziennie. Dynamika zmian nie pozwala zaprzestania prac i odejścia od komputera np.: na 10 dni bez sprawdzania co się dzieje w branży.
Powrót po takim czasie może okazać się naprawdę bolesny ze względu na spadki pozycji. Praca specjalisty SEO będzie przypominać pracę lekarza czy Policjanta, który oprócz 8 godzin dziennie pracy musi chodzić na wielogodzinne dyżury. Nowy rok w SEO będzie czasem prowadzenie badań mających na celu poszukiwania nowych technik, które ułatwią pracę. Pierwsze działy badań i rozwoju SEO zaczynają już powstawać. Największym problemem w SEO jest utrzymanie stabilności pozycji. Dawniej SEO nie wymagało tak wielu nakładów pracy, jak dzisiaj. Osoby, które będą traktować SEO, jako pracę w urzędzie to nie osiągnie się w tej dziedzinie za wiele. W dalszym ciągu w 2019 roku w SEO istotne będą konstrukcję stron www oraz możliwości ich optymalizacji. Wiele popularnych systemów CMS nie pozwala na przeprowadzenie optymalizacji w stopniu, w którym powinno się ją wykonać. Słabo zoptymalizowana strona nie da możliwości jej wypozycjonowania. Ze względu na trudność w osiąganiu pozycji w Google zmieni się także podejść do sposobów pozyskiwania linków. Największą moc będą miały linki z miejsc tłumnie odwiedzanych przez użytkowników Internetu. Zakup takiego linka oscyluje w granicy 300-400zł. Wiele agencji, które nie posiadają własnych stron zapleczowych, a oferują usługi za 300-400zł miesięcznie nie będą w stanie świadczyć usług pozycjonerskich. W 2019 roku rynek poważnie zacznie się kurczyć i zacznie ubywać na nim specjalistów, którzy nie mają na siebie pomysłu, jak i agencji, które nigdy nie inwestowały w rozwój tej dziedziny w swojej firmie. Firmy, które przespały najlepszy czas, nie będą już w stanie go nadrobić. Nie możliwe jest w SEO nadrobienie w pół roku czy rok zaniedbań i braku profesjonalizmu, jaki występował w danej firmie.