Podróż do Japonii

Podróż do Japonii

     Wyjazd do Japonii na zawsze będzie mi się kojarzył z maseczką. Trasa wyjazdu była od Tokio aż do Osaki i pod koniec wyjazdu chciałam kupić jakieś prezenty mojej córce. Dostałam wiadomość, że najlepszym prezentem będzie maseczka. Oglądając ulice Japonii zauważyłam, że maseczki od smogu są bardzo neutralne, białe i nie wyróżniają się niczym szczególnym. Jak się okazało później chodziło o maseczki na twarz, czyli kosmetyczne maseczki w płachcie.

Maseczki do twarzy prosto z Japonii

Taka maseczka była dostępna w każdej drogerii nawet w najmniejszej miejscowości. Nie mogłam się zdecydować którą najlepiej kupić, było ich tak wiele, że nie wiedziałam na co się zdecydować, w związku z tym kupowałam po kilka z danego rodzaju sugerując się obrazkami na opakowaniu. Były to maseczki perłowe, złote, na miodzie, wygładzające, oczywiście nie mogłam wiele przeczytać, bo większość była opisana tylko w języku japońskim. W efekcie końcowym do Polski przywiozłam pół walizki przeróżnych maseczek oczywiście część została rozdawana jako prezenty, ale reszta została dla mnie do wykorzystania.

Sposób na relaks

Pierwszym rozwiązaniem było założenie maseczki sobie na twarz, najpierw zrobiłam zdjęcie twarzy bez maseczki potem z maseczką i potem po zdjęciu maseczki, aby można było porównać efekty jakie maseczka zrobiła. Efekty były widoczne od razu następne wykorzystanie maseczek było na wyjeździe, gdzie z koleżankami się spotkałam, każda z nich dostała jedną maseczkę i zrobiłyśmy sobie fantastyczne zdjęcie, 4 osoby w maseczkach uśmiechnięte i czekające na efekty. Myślę, że takie spotkanie koleżeńskie było bardzo ciekawe i dużo wniosło w nasze relacje a przynajmniej pozwoliło nam się zrelaksować.

Ciekawostką było to, że nie tylko te maseczki na twarz kupiłam, ale znalazłam również maseczki na usta. Te maseczki zachowałam tylko dla siebie, ponieważ wyraźnie one podkreślały kształt ust i nadawały im olśniewający wygląd. Od tego czasu zauważyłam, że w naszych drogeriach pokazują się maseczki kosmetyczne w płachtach, ale jeszcze ich nie wypróbowałam, bo mam duży zapas.

Dodaj komentarz