Terapia i rozwój dzieci są równie ważne co nauka w szkole

Dzieciństwo to beztroski czas zabawy, małej ilości obowiązków i przyjemności. Lecz dzieciństwo to również czas najintensywniejszego rozwoju dzieci. Rozpoczyna się czas szkolny, to wtedy malec zdobywa nowe umiejętności, poznaje nieznane dotąd rzeczy z książek dla dzieci, idzie w zupełnie innych kierunkach, niż dotąd. Zatem jak wykorzystać tak bardzo rozwinięte cechy poznawcze w tym okresie? 

Pierwszy dzwonek zadzwonił!

W wieku 6/7 lat rusza akcja szkoła. Dzieci poznają otaczający ich świat i uczą się nowych umiejętności. Jest to najintensywniejszy okres rozwoju dzieci. Nasza edukacja zapewnia kształcenie na wielu płaszczyznach, przedmiotów jest dużo i założenie jest takie, aby młoda osoba zdobyła wiedzę z każdej dziedziny. Jedne przedmioty bardziej trafiają w gust, inne mniej. Czasem jest tak, że dziecko upodoba sobie konkretny przedmiot i pogłębianie wiedzy z tej dziedziny będzie je cieszyć bardziej, niż z innych. I bardzo dobrze! Jeżeli tak się stanie, wspierajmy je. To co ma na lekcjach w szkole to ma, ale jeżeli widzimy, że nasza pociecha chce zrobić coś poza tym, rozwijać się, to jej w tym pomóżmy. Są dodatkowe, trudniejsze ćwiczenia, filmy poszerzające wiedzę z książek dla dzieci czy wystawy i muzea, poświęcone konkretnemu tematowi. Chcieć to móc! A jeżeli dzieciom się chce, wykorzystajmy to!

Poprzez terapię możemy ograniczyć nasze słabe strony, albo nawet przebić je w dobre!

Rozwój dzieci zachodzi najintensywniej, zatem warto wtedy to wykorzystać. Każdy z nas ma swoje mocne i słabe strony, mocnymi chcemy się chwalić, tymi drugimi niekoniecznie. Ale przecież można to zmienić! Jeżeli widzimy, że maluch ma z czymś kłopot, coś mu przeszkadza, nie wychodzi jak należy, możemy skonsultować to z kimś innym. Lekarz, pedagog, nauczyciel z pewnością powie nam czy wszystko jest jak należy, czy właśnie coś jest na rzeczy i powinniśmy udać się do specjalisty. Jest mnóstwo poradni, w których pracują doświadczone osoby (psycholog, logopeda, foniatra), którzy wiedzą jak poradzić sobie z danym problemem. Im prędzej zdiagnozujemy jakąś anomalię, tym lepiej. Jest większa szansa, że dziecko poprzez odpowiednią terapię poprawi, albo w pełni odzyska pełną sprawność w tym kierunku.

Moje dziecko sobie nie radzi, co poszło nie tak?

Spokojnie, to, że Twoje dziecko sobie z czymś nie radzi nie znaczy, że nie rozwija się poprawnie. Praktycznie każdy malec ma jakieś zaburzenia, jeden nie mówi ‘R’, drugi ma problemy z ortografią. Są problemy z agresją, noszenie okularów, czy dziurawe zęby. To normalne, ważne tylko, żeby umieć dostrzec problem i w porę skierować dziecko na odpowiednią terapię. Możemy, a nawet powinniśmy ćwiczyć również w domu, dostępnych jest wiele pomocy dydaktycznych, rozwojowych -gry, zabawy, książki dla dzieci, mamy więc pole do popisu. Rozwój dzieci jest bardzo intensywny, często dany problem jesteśmy w stanie zwalczyć zanim sam maluch dostrzeże jego potencjalne znaczenie. Nikt nie rodzi się idealny, ale warto zwalczać słabe strony. Dzieci w przyszłości nam za to podziękują, a przecież właśnie o przyszłość dzieci nam chodzi.